Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
54 posty 2175 komentarzy

Spartakus

wk..ny - "Twoja siła zaczyna się tam gdzie kończy strach", "Na zgniłym fundamencie nie wybudujesz solidnego domu", "Jeżeli prawo i sprawiedliwość są w konflikcie, musimy wybrać sprawiedliwość i nieposłuszeństwo wobec prawa",

Kontynuacja tematu "Praca w Polsce"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

jest źle, a będzie jeszcze gorzej..

Ku przypomnieniu, mój post w temacie: http://spartakus.neon24.pl/post/132989,czy-to-jeszcze-praca-czy-juz-niewolnictwo

 

Do dzisiejszej notki natchnął mnie jednak eksperyment opisany tu: http://mediumpubliczne.pl/2016/09/eksperyment-spoleczny-w-radomiu-pokazuje-co-ludzie-zrobia-by-dostac-prace-szokujace/

 

Eksperyment niemoralny, nieetyczny, ale odbył się.. żal mi ludzi wykorzystanych ponoć za 50zł rekompensaty post factum. Do autora i ekipy jestem pełen pogardy, ale dziękuję za materiał empiryczny. Chciało by się powiedzieć, że cel uświetnia środki.. gdyby to nie było poniżające 50zł..

 

Eksperyment udowodnił to co wiem, że polski Naród został zdegradowany do roli pariasa, skundlony; słowo NIEWOLNIK nie pasuje, ponieważ niewolnika właściciel kupował, czyli w niego zainwestował i w jego interesie było, aby był wydajny, zdrowy, silny, odżywiony. Jednym słowy; musiał o niego zadbać.

Obecnie płacodawca pracodawcę (jestem przeciwnikiem obowiązującej dialektyki) może pozyskać bez kosztów "zakupu" i pozbyć się bezkosztowo. Po drodze płacąc mniej niż na przeżycie starczy..

 

Nie macie pojęcia do jakiego poziomu człowiek potrafi się poniżyć. Trzeba przetrwać, a kannibalizm to extremum, występujące w określonych warunkach i sytuacjach.. Ilość drobnych złodzieji, prostytutek i innych bez moralnego kręgosłupa nie dziwi.. po prostu godnej płacy w Polsce nie ma w wystarczającej ilości :(

 

Sam przeprowadziłem eksperyment, ale na sobie. Mając dosyć tego co obecnie robię, stwierdziłem, że sprawdzę się na "rynku pracy". Ponieważ mam doświadczenie zbierane od czasu skończenia liceum, a ponadto wykształcenie lepsze od byle magistra, to moje curriculum vitae jest ciekawe.

Na tyle ciekawe, że po wysłaniu mam odzew na następny dzień z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Oduczyłem się już "pełnej gali", brania wolnego i stawiania się na narzuconą godzinę.. to jest bez sensu.. Narzucana godzina mi nie pasuje, narzucam inny dzień i daję do wyboru dwie różne godziny (mi pasujące) dając wrażenie, że to rekruter rządzi, a na spotkanie przyjeżdżam na motorze w koszuli bez krawatu. Z uwagi, że jestem profesjonalistą, ważne jest to co mam do powiedzenia, krawat pewnie by nie zaszkodził, a może nawet pomógł, ale wali mnie to..

Po każdej rozmowie rekruter jest zachwycony, ale jak dochodzi do rozmowy o finansach, to.. mają szczęście, że jestem z natury spokojny, bo powinienem mu obić mordę za propozycje niższe niż zasiłek dla najeźców w Niemczech.. takie są realia w Polsce.. w korporacjach podobnie, może 100Euro więcej zarobku brutto miesięcznie, ale rekrutacja 6 etapów przez 4 miesiące, a i tak w finale posadę dostaje "znajomek", a rekrutacja to pozorowanie dla zarządu.. Na koniec przytoczę historię, gdzie właściciel z pierwszej 100 najbogatszych w Polsce sam do mnie zadzwonił, aby mnie pozyskać. Spędziłem pół dnia na wyjeździe, wydałem na benzyne, po czym na spotkaniu dowiedziałem się, że podstawa to mniej niż kasjer w Lidlu, ale mam możliwość zarabiania! Taka możliwość, że mogę wyciągnąć 10.000zł prowizji, o ile zarobię dla niego 100.000zł heheh

 

Reasumując, przez mafię polityczno ekonomiczną oraz brak policji gospodarczej, a także skorumpowany zażydzony wymiar niesprawiedliwości w Polsce praktycznie od początku XXw. nie ma już normalnych płacodawców, przegrali w konkurencji z cwaniaczkami i ich układami. Człowiek, który chciał zatrudniać legalnie, płacić godne pensje i nie uciekać od podatków, a zadawalałby się przy tym zarobkami 3-5 razy większymi od najtańszego pracownika, na rynku już nie istnieje.. przegrał z oszustami i złodziejami – tak nazywam większość płacodawców w Polsce. Oszukują na podatkach i na pensjach, często zatrudniając na "czarno" teraz nierzadko Ukraińców.

Uczciwy przedsiębiorca nie ma szans na rynku ponosząc uczciwie realne koszty, bo zawsze będzie zbyt drogi.. To taka kapitalistyczna wolnorynkowa liberalna ewolucja.. ale ich też czeka przegrana, jak korporacje dostaną przyzwolenie na łapanie w Afryce pracowników w sieci, a i przyzwolenie na dumping (Amazon, Uber) czy też nielegalne finansowanie państwowe (Lidl) .. Z praktycznie darmową siłą roboczą to już nawet Ukrainiec nie będzie mógł konkurować.. a przed nami robotyzacja..

 

Ja piszę z perspektywy młodego, silnego, doświadczonego, wykształconego mieszkańca dużego miasta w Polsce zachodniej.. pracę mam, i zawsze jestem w stanie jakąś inną znaleźć starczącą na przeżycie. Mam jednak na tyle empatii w sobie, aby widzieć co się dzieje, zwłaszcza na wschodzie Polski..

KOMENTARZE

  • @
    cyt:// Oszukują na podatkach i na pensjach, często zatrudniając na "czarno" teraz nierzadko Ukraińców.//

    nierzadko??

    "Za Dwa-Trzy Lata Kilkanaście Milionów Ukrainców w Polsce ?!

    Znalazłem taki post w sieci i wygląda na to, że autor proroczo przewiduje napływ wielu milionów Ukrainców do Polski, którzy otrzymają status Azylanta, będą pracować na czarno i będą brać kasę z budżetu RP plus mieszkania itp. a ponadto ściągną swoje rodziny - zgodnie z prawami jakie mają Azylanci...

    Jak to możliwe? Koniem Trojańskim jest udzielanie im wiz na pracę w Polsce, wielu z nich jedzie dalej, w Europę, gdy Putin zrobi wojenkę to oni wystąpią o azyl w Polsce, ale i w krajach UE do których zawędrowali... a kraje te cofną ich do Polski jako do pierwszego kraju, wtedy nikt nie będzie mówił, że ustalenia Dublińskie już nie obowiązują...

    oto wspomniany post:

    Ukraińcy en masse zdają mi się być bardzo
    roszczeniowym narodem...
    Osobiście wolę trzymać się od nich z daleka.
    Nie wiem jak to wszystko jest możliwe, przecież istnieje ochrona strefy Schengen...
    Ostatni raport NIK nt temat wykazał wiele nieprawidłowości np kupują w Polsce upadły zakładzik produkujący żarówki i pod niego ściągają ludzi, niby do pracy a oni znikają w UE jak we mgle...

    Będziemy kiedyś mieć duży problem bo wystarczy, że Putin warknie głośniej a kilka milionów ludzi z Ukrainy zwróci się o Azyl w krajach Europy, cofną ich do nas i nagle będziemy utrzymywać kilka milionów Ukraińców, którzy będa robić na czarno i ściągną swoje rodziny do Polski, takie prawa mają azylanci..

    Zobaczycie w co wdepniemy, problem będzie na wieki całe..."
  • @Arjanek 14:03:18
    pisałem kiedyś o tym w komentarzu (skasowanym przez kogoś), ale powtórzę;

    Niemcy najmniej przydatnym robią pierwszy dokument, w którym wpisują, że Najeźdźcy przybyli z Ukrainy przez Polskę, czyli status uchodźcy mają w Polsce, bo na Ukrainie wojna.. tak samo z Ukraińcami. Oni wszyscy prawnie mają być w Polsce, a za opuszczenie Polski Polska będzie musiała płacić kary..

    W Polsce w regionach z dużym bezrobociem stworzono strefy ekonomiczne, jak się teraz okazuje, w tych strefach nie likwiduje się polskiego bezrobocia, bo pracują tam już w większości Ukraińcy.

    Podług ostatnich orzeczeń, program 500+ obejmie emigrantów z prawem do pracy, pisałem już o tym dawno: http://spartakus.neon24.pl/post/127510,500zl-na-dziecko

    Ukraińcy za 500$ kupują u siebie prawo jazdy na ciężarówki, które jest w Polsce honorowane.. zawodowe prawo jazdy w Polsce to czas i ponad 10.000zł - nie sprawdzałem, ale czytałem artykuł gdzie pisano, że łatwiej i taniej zostać pilotem samolotu..
  • Eksperyment radomski
    To jest eksperyment równie nieetyczny jak eksperyment więzienny przeprowadzony przez Uniwersytet Stanford. Z tą różnicą, że tam uczestnicy eksperymentu wiedzieli, że biorą udział w doświadczeniu, a osoby biorące udział w eksperymencie w Radomiu - nie mieli pojęcia, że są królikami doświadczalnymi.
    Twórcy tego eksperymentu powinni natychmiast stracić pracę i zostać zaskarżeni przez prokuratora. Prostytucja czy handel narkotykami to są działalności daleko bardziej etyczne niż to, co zrobili ci eksperymentatorzy w Radomiu, bo tam w grę wchodzi świadoma transakcja, a nie manipulacja nieświadomymi ludźmi w tragicznej sytuacji. Nie wiem, do czego to można porównać, chyba do handlu żywym towarem.
    Jeśli ten eksperyment ujdzie płazem jego twórcom, to faktycznie Polska jest tylko państwem teoretycznym.
  • taka jest prawda
    100/100

    Zostaliśmy parobkami w chujni europejskiej i na swoim terenie też.
    Wszystkie eksponowane dobrze płatne stanowiska w budżetówce obsadzone przez potomstwo UB-eków, a większe firmy z obcym kapitałem i korporacje, to sami jubilerzy w zarządach i radach nadzorczych.
    Minimalana płaca na tym terenie ok 4 razy niższa niż w zachodniej chujni europejskiej. To powinno nam już dawno uświadomić kim jesteśmy i co mamy do powiedzenia. Masz rację to nie jest niewolnictwo, to zmaterializowana pogarda dla naszej rasy. Na razie chów przebiega prawidłowo, proces zbydlęcania narodu mediami i pop kultura is going on .
    Wiem co piszę , też pracuję i wiem ile kto zarabia.

    pozdrowił;)
  • @Zorion
    Ave. Amigo. Taka jest prawda.
  • Na wojnie się odkujemy...
    Na wojnę światową się zanosi. A na wojnie biedota zawsze może tylko wygrać. Do stracenia nie ma wszak nic. Co innego bogacze. Są zamożni ludzie na Warszawie i na Wrocławiu, co miesięcznie nawet i cztery tysiące wyciągają. Ci to się mają prawo obawiać wojny nadchodzącej.

    Ale my, na pogranicznym zadupiu, to nic do stracenia już nie mamy. Miejscowi wieśniacy z emerytur swych dziadów i babek żyją. Roboty nikt tu nie ma, kilku chłopa do rzeżni do powiatowego miasta dojeżdża, 150 km w jedną stronę. Tam, w akordzie, nawet i 2500 złotych polskich ściągają, jak soboty przerobią na nocki. Reszta ludności bimber pędzi i kłusuje. Trochę przy drodze międzynarodowej handlują, grzyby, jagody, krasnale dla Niemca. Dziewczęta ciałem kupczą po galeriach handlowych i na Zgorzelcu. Hańbą i wstydem cywile nasi zostali napojeni, gorzej, niż Łazarz, gdy psy mu wrzody ropiejące lizały. On przynajmniej, gdy pod drzwiami Bogacza z głodu konał, dupy dawać nikomu nie musiał. O dziewczętach naszych tego rzec nie można.

    Wszyscy więc zmiany wojennej jak zbawienia tutaj oczekujemy. Lada dzień się zacznie, w wojsku przynajmniej ciepły posiłek raz dziennie gwarantują, i świeże gacie raz w tygodniu. Takich luksusów na naszej wiosce ludność nie ma. Aż się chce za Ojczyznę umierać. Dobry żołnierz głodny, a głodu u nas na Pograniczu pod dostatkiem. Trzeba go tylko skapitalizować, a żaden wróg nam nie zagrozi. Jeszcze parę tygodni, i powinno się zacząć.
  • Dobry tekst
    Boleśnie prawdziwy...i nie napawający optymizmem, co czeka następne pokolenia?

    pozdrawiam
  • To jest exterminacja Polakow....
    ..exterminacja na raty metoda samoobslugi!
    To Klasa Polityczna Oliparchii w Polsce zgotowala nam ten los!
    Wszyscy sa winni umoczeni w system wladzy!
    OKo za Oko Zab za Zab!
    Niszczony ma prawo do Samoobrony!
  • Jest jeszcze gorzej niż opisuje autor.
    Są wysokie wymagania, a płace jak dla studentów. Kolejną barierą jest znajomość biegła angielskiego plus inny język. Praca jest dla znajomych, a po 40 trudno znaleźć cokolwiek, bo zatrudnia się głównie młodych. Ja musiałam emigrować do stolicy by otrzymać pracę z płacą jaką oczekiwałam i na stanowisku jakiego poszukiwałam. Na ścianie wschodniej to w ogóle jest tragedia, tam płacą ludziom po 5 zł za godzinę.
  • super po raz drugi
    fragmet eksperymentu

    "Do pokoju wchodzi starszy pan – chyba już emeryt. Aktorka podająca się za szefową mówi mu, że będzie jeździł po domach bogatszych klientów i sprzątał. Emeryt godzi się chętnie. Ale – wyjaśnia aktorka – to będzie tylko przykrywka. W rzeczywistości będzie pan im woził nielegalne substancje. Wie pan, narkotyki. Emeryt kiwa głową, że rozumie. Aktorka wyjaśnia dalej, że zostanie przyuczony do robienia zastrzyków, żeby mógł podać heroinę, oraz do pierwszej pomocy na wypadek gdyby ktoś zasłabł lub się zadławił wymiocinami. Emeryt z chęcią przyjmuje pracę, gdyż idzie za tym niezły pieniądz.

    Patrzę na tego biedaka, serce mi się kurczy. Wychodzę do niego, mówię, że to Betlejewski Prowokacje, program telewizyjny i pytam, czemu zgodził się przyjąć pracę, za którą może pójść do więzienia na kilkanaście lat. A on na to zrezygnowanym tonem, że jest tu gdzie jest, czyli w dupie, może właśnie dlatego, że całe życie przepracował uczciwie. I wiecie co, rozumiem go… Całe życie w zakładach przemysłowych, które teraz nie istnieją, emerytury osiemset pięćdziesiąt, bieda i zero nadziei. Czemu nie zacząć rozwozić narkotyków, skoro wszystko inne poszło na darmo… No czemu?"


    oto jest pytanie,

    czy MY, ograni przez "system" i własnych wnuków,
    pójdziemy na rzeź, jak w "pancerniku Potiomkinie"?

    czy będziemy pokornie się modlili o otwarcie komór gazowych w Oświęcimiu, dla NAS,

    a całe mięso armatnie śmieje się z rewolucji,
    która przyniosła ludziom taką godność, jaką mieli w PRLu????
  • @Lotna 16:14:45
    fragment od autora eksperymentu

    "PS: Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy wzięli udział w programie. Wiem, że nie spodziewały się tego, co je spotka, wiem, że szukały uczciwego zajęcia, że dzielnie walczą o siebie w bezlitosnym środowisku polskiego kapitalizmu.

    Na swoje usprawiedliwienie powiem, że robiliśmy tylko to, co naprawdę zdarza się podczas rozmów kwalifikacyjnych. Poddaliśmy próbie bogu-ducha-winnych ludzi po to, byśmy wszyscy mogli się nauczyć, czego nie wolno robić, jak nigdy się nie zachowywać i czego nie możemy tolerować. Mam nadzieję, że ta nauka nie pójdzie na marne i przed naszą następną rozmową kwalifikacyjną wszyscy będziemy mądrzejsi. "

    zrobiliśmy to, co się dzieje na codzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Dlaczego Polacy tak dali się oszukać? Podobno byli wykształconym narodem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • @interesariusz z PL 10:17:46
    Przeprosiny? Wolne żarty!
    Nawet gdyby takie sceny się odbywały podczas rozmów kwalifikacyjnych, to w dalszym ciągu prowadzący takie rozmowy mieli do zaoferowania jakąś tam pracę.
    Ci obłudni eksperymentatorzy nie mieli nic do zaoferowania osobom, które podle wykorzystały.

    Na dodatek mają czelność nie tylko opisywać ten podły proceder, ale jeszcze wciskać ludziom ciemnotę, że stoi za tym jakaś nauka dla tych, którzy byli temu eksperymentowi poddani.
    Podczas gdy sami dopuścili się do wysoce nieetycznego i podłego eksperymentu i sami go nie przerwali zorientowawszy się jak daleko się posunęli, a zrobili to wyłącznie dla własnych korzyści i dla zachowania własnych miejsc pracy. Prostytutka która idzie za talerz zupy jest bardziej etyczna niż ludzie, którzy dokonali tego eksperymentu.
  • @Lotna 10:40:27
    chciałbym zaznaczyć, iż jedynym moim komentarzem do sprawy było powtórzenie słów

    "
    zrobiliśmy to, co się dzieje na codzień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

    Zgadzam się, że prowokatorzy zachowali się nieetycznie,
    i podeszli nieświadome osoby dla swojej korzyści,

    ale, czy te wszystkie ofiary ekperymentu nie są współwinne?
    Nie mówię o tym, na co zgodziły się w eksperymencie,

    mówię o ich zgodzie na ten system, który ich tak upodla?

    Przecież ONI na codzień wyśmiewają się z rewolucji!!!

    Oni, swoją biernością polityczną wyrażają zgodę na to wszystko, co ich spotkało, i spotyka.
  • @ ------ autor i publika --------
    warto się zastanowić, jak to jest z osobami starającymi się o pracę ....
    .
    .
    .
    w polityce !

    Do czego one są zdolne, aby pozyskać tę robotę ??????
  • A ja trochę z innej strony
    Południowa wielkopolska, powiatowe miasto. Ludzi do pracy fizycznej ni w ząb. Firmy szukają do pracy w delegacji ( wyjazdy dzienne na montaże w budowlance) płacą 3,5 -5tys zł. Niektórzy przychodzą i po kilku dniach znikają - za ciężko powiadają. Mężczyźni około emerytalni dają radę, młodzi nie potrafią nadążyć za nimi tyle , że Ci starzy powoli odchodzą.
    Znajomy poszukuje pracownika za 5000 do obsługi klienta ( (elektryka- automatyka). Żadnych zgłoszeń.
    Powiem tak. 500+ zrobiło na rynku pracy rewolucję. Ci co musieli dorabiać, teraz nie mają na to ochoty. Efekt jest taki, że po prostu trzeba szukać ukraińców, bo nie ma wyboru.
  • @interesariusz z PL 10:57:56
    Obecni politycy to w większości niedouczeni historycy i marni prawnicy.. są też wyjątki jak premier etnograf (co jest zrozumiałe, bo ma zarządzać tubylczymi indianami), oraz entomolog (ale ten odszedł w niebyt, bo indian z robactwem pomylił).
    Ja szczerze powiedziawszy, nie dałbym zarządzać kioskiem, bo by do bankructwa doprowadzili, o ile wcześniej by mnie nie okradli..

    Zastanawiające, że do polityki nie dopuszczają inżynierów, czyli umysłów ścisłych.. hmm.. byli by zagrożeniem dla kukiełek? ta banda nie ma myśleć, oni mają wykonywać polecenia "starszych i mądrzejszych". Taki inżynier myślący analitycznie jest mądrzejszy od eskimosów.. ma ciężką intelektualną pracę, do której eskimosi nie nadają się.. oni mogą być co najwyżej złodziejami plagiatorami niczym Einstein..

    no i rozwiązałem zagadkę :)
  • @zadziwiony 14:53:10
    Blisko Niemcy.. oto odpowiedź.
    Po co ma tułać się codziennie busem, i tak ich w domu nie ma.. polski pośrednik jest bez sensu, bo mając fach w ręku zamieszka w pokoju w hostelu, nie traci czasu na dojazdy, a na koniec miesiąca do domu przyniesie prawie 2xtyle..

    A o efekcie 500+ to pierdolisz głupoty, dla tych drobnych może kobiety z pracy za 1000zł na umowę zlecenie zrezygnowały, a nie fachowcy..
  • @wk..ny 15:16:51
    nie wydaje mi się,

    z praktyki wiem, do czego jest zdolne kolegialne ciało złożone z inżynierów,

    z profesorów zresztą też,

    ale pomyślmy o tym, że szaraczek godzący się dla drobniaków popełnić przestępstwo ma nad sobą widmo kary więzienia,

    polityk, wywołujący wojnę i tysiące czy miliony ofiar, co najwyżej odejdzie w niesławie,

    no chyba, że był w tej wojnie w niewłaściwym obozie,

    a polityk wprowadzający zgubną organizację społeczeństwa nie dożyje efektów swojej działalności, ludzie tak długo nie żyją.
  • @interesariusz z PL 15:41:43
    kolegialne ciało inżynierów? raczej tam żyda nie było.. jeśli to było profesjonalne, a nie uczepione pod finansowanie państwowe..

    miałem o tym nie pisać, ale jednak napisać muszę..
    na wszystkich wyższych stanowiskach korporacyjnych, urzędniczych czy biznesowych żydów widziałem.. schodząc poziom lub dwa niżej to zarządzają polaczki, nie gorsze kurwy.. ja żydom mogę wiele zarzucić, to jest wrzód, który powinno się wyciąć ze struktury społecznej.. ale niestety polaczki są gorsi.. żyd żydowi zawsze pomoże, a polaczek Polaka utopi w łyżce zupy, przeżuje i wypluje, a na jego miejsce weźmie Ukraińca..

    kolegia i profesorowie postkomunistyczni to inna bajka.. na koniec lat 70 naprodukowano tego tałatajstwa tyle, że dorobku zero, a biegają po telewizjach i za ekspertów robią od wszystkiego.. a taki zwykły zjadacz chleba co to rodzinę musi utrzymać, na dojazdy do pracy poświęca więcej niż na sen, przy niedzieli włączy telewizor, obejrzy wiadomości gdzie kilka gadających głów powie mu, że Ziemia jest płaska i on w to wierzy.. bo to profesorowie :((

    P.S.
    znam projektantów po ASP i po Politechnice.. z jednymi mogę porozmawiać o mojej koszuli, z drugimi o wszystkim.. a jak mam pracować? z pierwszymi dwa dni stracone na głupoty/design,a i tak decyzji nie ma; z drugimi 2 godziny, tabela, liczby, pieczątka, podpis, uścisk dłoni..
  • @wk..ny 16:12:20
    no cóż, ja do wzornictwa (designu) przywiązuję dużą wagę,

    klawiatura kompa wkurza mnie bez przerwy, żałuję, że nie mam fabryczki do wyprodukowania swojej,

    a już to, jak zrobili menu w moim aparacie foto, albo w cwaniaczku szajsuga, to powód od nieustannego rzucania mięsem,

    ale co mam zrobić, demokracja wybiera nie tylko rząd, ale i wszystko, co nas otacza, ludzie ten syf lubią i za niego płacą.

    ps. myślałem o ciele kolegialnym inżynierów zajmujących się czymś z życia, np. swoim osiedlem,

    ale jak pracowałem kiedyś w PKNie, to też ręce opadały.
  • @interesariusz z PL 17:07:18
    inżynier myśli o funkcjonalności, artysta tylko o wyglądzie.. aby produkt się dobrze sprzedał, muszą jakoś współdziałać..
    ale i na koniec przychodzi i tak księgowy i robi z tego coś.. ani ładne ani funkcjonalne.. ale jest dział PR i marketingu, a do tego handlowiec co ma to sprzedać..

    klawiatura wkurza Cię? qwerty jest dobre, chyba że chciałeś zaoszczędzić i na Alibabie z chińskimi literami zakupiłeś ;)))))
    Dość ciekawa kwestia.. co Ci nie pasuje w klawiaturze?? chyba , że kupiona w sklepie "nie dla idiotów", to rozumiem ;))))

    Na osiedlu to Wspólnota? no jak się emerytowane inżyniery wezmą za sprawę posadzenia choinki, to nigdy tego nie zrobią, bo będą debatować pół roku o krzywych, cieniach, korzeniach i całej sytuacji, że w monopolowym wódki zabraknie, a na koniec okaże się, że łopaty brak.. potem gra w "papier, kamień, nożyczki" i wylosowany akurat na dializy musi jechać.. no i od nowa.. a monopolowy zamknięty :(

    dali by sąsiadowi licealiście wykazać, to za 100zł choinkę by skombinował i posadził w jeden dzień.. żony emerytów były by zadowolone :)))

    Trochę temat przejaskrawiłem, ale ostatnio spotkałem emeryta nad jeziorem; "Panie biorą??".. "Nie".."to po co tu łowisz".. "odpoczywam od żony" :))
  • @All
    niestety zboczyliśmy z tematu..

    ku przypomnieniu, tematem jest; jak bardzo Polak da się upokorzyć..

    Pan podporucznik dał jedyny receptę.. może o to chodzi, może ma rację?

    Plan upodlenia Polaków, aby za konserwy wojskowe poszli na mięso armatnie? Polska jest rezerwuarem taniej siły roboczej, jak zaczęło się dziać trochę lepiej z płacami, to ukrów sprowadzono, no i znów płacodawca pracobiorca złodziej i oszust może powiedzieć ludziom "jak ci się nie podoba, to za bramą zakładu czeka dziesięciu ukrów na twoje miejsce"..
    Zaczął się robić rynek płacobiorcy, a nie płacodawcy, zaczęło to "komuś" przeszkadzać.. Morawiecki młody, jest synem Bolka nr 2.. zaprzedał się stary dla kariery młodego.. kolejny historyk co to prezesem został banksterskim, a potem ministrem i wicepremierem.. fajniejsza historia niż Rostowskiego i Sikorskiego..

    za moich czasów, na historię i politologię szli najgłupsi z klasy.. bo na tych kierunkach były niedobory.. na prawo, medycynę było 10 osób na jedno miejsce, z czego 9,5 obstawione.. kilku najlepszych miało szansę.. ale na aplikację czy na rezydenturę to już jak zapięli koleżankę ze studiów ustosunkowaną, a jej tatuś wstawił się gdzie trzeba..

    na politechnikę szli pracowici dobrzy z matematyki, karier nie porobili..

    Notariusz zarabia 4x więcej od inżyniera budującego mosty.. notariusz za nic nie odpowiada, jego wiedza jest nic nie warta jak wyjedzie za którąkolwiek granicę bo prawo inne.. o komornikach to już inna historia; robotę odwalają asesorzy, a on tylko myśli jak co wystawić i z kim się ustawić, aby zarobić.. 60.000zł..

    Ja tu nie widzę innej opcji niż Pan podporucznik.. dobrze mnie uzbroi.. ale na wojnę z Rosją ja nie pójdę :))))
  • @wk..ny 17:32:31
    co prawda uczyłem przyszłych inżynierów funkcjonalności,

    ale byłem wyjątkiem,

    przeciętny inż ma funkcjonalność gdzieś,
    aby działało, i miało cechy żądane przez dział rynkobrania (marketingu),

    zobacz na klawiatury laktoczków, jeden asus umieścił według moich urojeń (oczywiście asus nie czytał moich wypocin na ten temat) drugi klawisz Fn, niestety, głupio,

    jak się pisze na klawiaturze, to przeciętny niedojda musi się "trzymać" klawiszy F i J (po to mają zgrubienia), jak chce użyć "home", to ze względu na wymiary klawiatury w porównaniu z dłoniami musi się puścić i F, i J-ta, drugi klawisz Fn powienien umożliwić to, że się puszcza tylko J-ta, ale według głupiego rozwiązania asusa trudno wykonać to jedną ręką,

    dla polaczków to wszystko jedno, i tak używają polskich liter w kombinacji z Alt, co tam, kompy przecież tak mają,

    ja piszę na klawiaturze przedefiniowanej na polski układ,
    niestety, nie da się przedefiniować Shift i Enter,
    dlatego nie sposób, abym mógł pisać na europejskiej klawiaturze,

    no i można dalej to ciągnąć, jeśli kogokolwiek to by interesowało
  • @wk..ny 18:52:45
    ps czy zmuszenie przez MS Polaków do pisania na klawiaturze "programisty", czy tak zwanej klawiaturze "maszynistki", która tylko częściowo jest polską klawiaturą,

    to nie upodlenie Polaków ?

    ja w czasie sowieckiego zaboru odmówiłem pisania na ruskiej klawiaturze, i przeżyłem, nawet z roboty mnie nie wywalono.
  • @wk..ny 15:24:09
    Nie pierdole! Po prostu było trochę ludzi którzy chcieli po prostu dorobić ,choćby po południu. Teraz ich nie ma.
    Jeśli chodzi o część pierwszą , to masz rację. Tyle, że kończy się to przeważnie rozpadem rodziny.
    Jednak... młodym ciężej robić się po prostu nie chce. Jak ma podnieść 50kg , to ciężar ponad siły. Znam temat z autopsji.
    W pozostałych opcjach dyskusji mam podobne zdanie.

    ps.
    Moi koledzy po politechnice tez karier nie porobili, ale jak stwierdził A. Łobaczewski najwięcej psychopatów jest wśród humanistów ( historycy u władzy to potwierdzają) najmniej u ludzi "technicznych".
    Z psychopatami normalny człowiek nie wygra, bo brzydzi się metodami którymi tamci się posługują.
  • @wk..ny
    Jak Ty rozpoznajesz tych "czosnkowych" w korporacjach?
  • @zadziwiony 21:07:22
    założenia statystyczne poparte wiedzą historyczną ;)
    a organoleptyczne popartcie nazwiskiem na wizytówce..
    raczej nie doszacowuję, niż przesacowuję..
    problem jest większy niż mi się wydaje, bo czasem ktoś przyzna mi się, albo ktoś coś powie.. a mój żydoradar nie zadziałał :(
    wrzucając wszystkich sędziów, polityków, dentystów, chirurgów plastycznych, aktorów, notariuszy, komorników i prezesów w jednym worku do jeziora, to jest szansa, że 10% z nich wypłynie na powierzchnię..
  • @interesariusz z PL 20:35:43
    nie rozumiem..
    komputer mam od 29lat.. zdążyłem przyzwyczaić się..
    na maszynie do pisania nie uczyłem się pisać, ale wiem co to..

    klawisza "home" szczerze powiedziawszy nie używam..

    używam myszki z rolką.. przyzwyczaiłem się.. w photoshopie nie umiem inaczej..

    Ty jesteś specyficzny, widzisz problemy tam gdzie inni ich nie dostrzegają..
    Czy to dobrze, czy źle? nie mi oceniać.. ale sądzę, że to przeszkadza w życiu..

    Pozdrawiam
  • @wk..ny 21:46:10
    tak, nauczyłem się pisać na maszynie, gdy pożałowałem kasy na przepisanie pracy magisterskiej,

    debilizm projektantów, brak funkcjonalności, to są rzeczy, które denerwują na każdym kroku,

    weźmy np. taki debilny wymóg UE, aby w samochodzie nie trzeba było odrywać rąk od kierownicy,

    zamiast starych przełączników kierunkowskazów i świateł drogowych jest teraz jeden,

    teraz przez przypadek można i włączyć światła drogowe, i wyłączyć światła mijania,

    zagrożenie jest chyba dla każdego oczywiste.
  • @wk..ny 21:37:49
    ..tak szacuję..
    ale zasada jest prosta: tam gdzie duże pieniądze, tam goja trudno uświadczyć :(
    ok. 4,5mln: żydów, filosemitów, sajan, żon, mężów musi godnie żyć..
    na kasie w Biedronce ich nie uświadczysz..

    Najciekawsze jest to, że gdy zwracam na to uwagę w towarzystwie, to dostaję odpowiedź: "no przecież mądrzejsi są, to i m się należy"
    do takiego imbecylstwa wśród Polaków doszło :)
  • @interesariusz z PL 07:55:57
    Pan to chyba nieprzystosowany jest...

    miałem Malucha i przełącznik świateł pamiętam, jadąc 100km/h gdy całe auto trzęsie się był niebezpieczny, teraz jadąc 200km/h trzymam kierownicę dwoma rękoma, bo tak bezpieczniej..
    mam wszystko pod ręką, nawet sterowanie radiem, telefonem..
    Jak dla mnie ergonomia poszła dużo na przód od czasów małego i dużego fiata, no i poloneza.. ale faktycznie, rower Wigry3 można było złożyć i do bagażnika zmieścić.. ale wtedy nie było bagażników rowerowych..

    Świat poszedł naprzód, a Pan zatrzymał się :(
  • @wk..ny 12:36:20
    Pewnie ja też się zatrzymałem. Te dzisiejsze przełączniki zespolone w autach też mnie wkurzają. Przez prawie 40 lat jeździłem w klasycznym kokpicie, jeżdżę automatycznie, a po swoich drogach wręcz na autopilocie i nie mam problemu z ze starą ergonomią.

    Przy 200/ha raczej telefonu nie odbieram. Pewnie to starość...
  • @wk..ny 12:36:20
    i Pan bierzesz udział w projektowaniu czegokolwiek?


    klasyczny fiatowski przełącznik, taki jak w maluchu, był bardzo wygodny i bezpieczny,

    kierunkowskaz można było bezpiecznie trącić obracając kierownicę,
    co szczególnie przydaje się na obecnych rondach,
    niedokładne trafienie nie powodowało przełączenia na długie,

    w zespolonym niedokładne trafienie - ruch do przodu i włączenie długich,

    długie można było włączyć nie odrywając ręki od kierownicy, wyciągając palce,

    ruch na dół, ruch do góry, można było tak nawet mrugnąć, a nie przyciąganiem,

    teraz, w zespolonym, gdy jest się na długich, trzeba macać, gdzie ta dźwignia jest, aby ją przyciągnąć,

    dlatego tylu ludzi teraz oślepia, Pan zapewne też,

    no i gdy manetka się obluzuje, popychając dźwignię, aby włączyć migacz, można sobie wyłączyć światła drogowe,


    jest po prostu super.


    już wolę być niedostosowany, zatrzymany, niż projektowa takie głupoty,


    no i a propos pracy,

    jak to jest, że wszędzie za dużą kasę pracują nieodpowiedzialni debile, uzbrojeni w mnóstwo "homologacji",

    a rozsądni ludzie, którzy byliby w stanie coś dobrego zaprojektować, klepią biedę gdzieś na marginesie,

    to ma być wyższość kapitalizmu nad socjalizmem?
  • @zadziwiony 14:34:36
    Pan wk najwyraźniej docenił mądrość naszego sejmu,

    tam też byli zdania, że telefony mają być głośnomówiące,

    gdy tymczasem bezpieczeństwo jazdy najbardziej obniża treść rozmowy,
    a nie trzymanie słuchawki przy uchu,

    w ogóle powinno obowiązywać prawo (badania firm ubezpieczeniowych), iż po rozmowie 5 minut obowiązkowego postoju,
  • @interesariusz z PL 20:27:03
    My znamy się nie od dziś, ani od wczoraj.. chyba od początków NE..
    z tego powodu mam do Pan sentyment, i odpiszę..

    kierunkowskaz włącza się przed zamiarem skrętu..
    jestem o tyle sprawny manualnie aby nie pomylić "góra dół" z "przód tył"

    ponadto, ja projektantem nie jestem, a ergonomię oceniam jako użytkownik..

    co do aut mogę się zgodzić, o ile jeździ Pan Daewoo Tico.. bo już Golf3 jest ergonomiczny..

    Ja jadąc niemiecką autostradą środkowym pasem umierałem z nudów (to była noc), 200km/h bo to max był :( a lewy pas wyprzedzał mnie..
    na zestawie głośno mówiącym rozmawiałbym tak jak ze współpasażerami.. niestety zasnęli :(

    to, że w pracy poznaję ludzi co do się do tego nie nadają to inna historia, ale wspólna z notką.

    O ile mnie znasz, to wiesz, że jestem narodowym socjalistą..


    Ty zmieniłeś temat.. a mam jednak problem z Zadziwionym..

    ja tam goopi jezdem, bo odstaję od reszty..

    Pozdrowił
  • @wk..ny 13:29:37
    podkręcono mi licznik, a jak zacząłem pisać o eskimosach, to mi notkę zpiwniczono - ZNAMIENNE

    ..nic nowego w zasadzie..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031